Aktualności

Pierwsza porażka!
Czarni Rudno - Sparta Łężyca 0:2 (0:0).

2017-09-04 10:22:01 ...
Opis meczu okiem drużyny gości: "W miniony weekend przyszło nam zmierzyć się z drużyną Czarnych Rudno na ich trudnym terenie. Spartanie po raz kolejny przystąpili do meczu bez kilku podstawowych zawodników m.in: kapitana Jaśkiewicza-kontuzja (niestety dłuższa przerwa, na szczęście jak dotychczas dzielnie go zastępuje Mirosławski), Jasińskiego , Kornalewicza,Kozłowskiego. Wobec powyższego cieszy fakt ,że udało się nam tak zorganizować, że braki kadrowe zostały uzupełnione przez zmienników, którzy spisali się w stu procentach. Mecz od początku toczył się w szybkim tempie i tak jak się spodziewaliśmy od pierwszych minut drużyna Czarnych próbowała narzucić swój styl gry, co dało im możliwość stworzenia kilku groźnych sytuacji bramkowych, ale dobrze dysponowany tego dnia Tytus wychodził z nich obronną ręką. Nasza drużyna wyszła na mecz z trójką w środku pola gdzie na defensywnym pomocniku został ustawiony Mihułka , który wrócił do zespołu po „ dłuższych wakacjach”, które zafundował mu LZPN ;) , przed nim prym w środku pola wiodła dwójka: Hajdasz, Gąsior. Głównym zamierzeniem trenera było zabezpieczenie środkowej strefy, ze względu na specyfikę boiska oraz przeprowadzanie kontr, z których przy odrobinie szczęścia mogliśmy zdobyć bramkę, swoje sytuacje mieli: Kroczek, Księżniak, Ludkiewicz. Ten ostatni w pierwszej połowie , po stałym fragmencie wyskoczył najwyżej do piłki i posłał ją w górny róg, niestety piłka wylądowała na poprzeczce, ale co się odwlecze… o tym za chwilę. W drugiej połowie Czarni nieco zwolnili tempo, a my raz po raz próbowaliśmy stworzyć okazję na gola, ale brakowało wykończenia i zimnej krwi. W końcu nadeszła 61 minuta i niemalże kopia sytuacji z pierwszej połowy: rzut rożny wykonuje Przewrocki, a do piłki znów najwyżej wychodzi Ludkiewicz i strzela głową w górny róg bramki i …piłka znów ląduje na porzeczce gospodarzy lecz tym razem Kacper wyciągnął wnioski z pierwszej połowy i idzie na dobitkę, pakując piłkę do bramki. Od tego momentu CR 1960 podkręcili tempo i kilka minut później mogli wyrównać po indywidualnej akcji, ale nasz bramkarz obronił. W miarę upływającego czasu rywale postawili wszystko na jedną kartę posyłając do przodu większą ilość zawodników i niestety w 85 min. nadziali się na kontrę, po trójkowej wymianie: Gąsior-Księżniak –Hajdasz, sam na sam z bramkarzem wychodzi ten ostatni i zimną krwią wykorzystuje sytuację. Podsumowując: cieszy postawa całego zespołu( brawo my), przede wszystkim to , że nie straciliśmy bramki i to , że mimo braków kadrowych co mecz udaje się, jak do tej pory rotować składem tak ,że każdy zastępca wywiązuje się z zadań. Na brawa zasługuje również drużyna Czarnych Rudno, która napsuła nam dużo krwi i zdajemy sobie sprawę ,że przy odrobinie szczęścia wynik mógłby być w drugą stronę, dziś udało się jednak nam i pozostało się z tego cieszyć, ale jesteśmy pewni ,że zespół z Rudna u siebie jest w stanie postawić się każdemu z serie A , ale to już nie nasze zmartwienie. Życzymy powodzenia i do zobaczenia na wiosnę. P.S. Chłopaki z Rudna, prośba: zrzućcie się na kaganiec dla Azora co strzeże posesji za bramką, bo piłkę nam zeżarł (związkową), a wybory Prezesa LZPN daleko;) , ale z dwojga złego lepiej piłkę niż Tobiasza, który po nią się wybrał. ( Miki, nie strzelaj już proszę na rozgrzewkach;)" Wystąpiliśmy w składzie: Gołębiowski-Woźny,Mirosławski,Przewrocki,Czarny-Mihułka,Hajdasz,Gąsior,Kroczek,Ludkiewicz-Księżniak Grali również: Łozowicki, Gwóźdź, Knap, Bazan Bramki :61 Ludkiewicz, 85 Hajdasz"
Dodał: Admin (źródło Sparta Łężyca)